Spacer

DSCF6341

Podczas wakacji na wsi, nie pamiętam, w którym roku, na spacerze z psem znalazłem, a właściwie pies znalazł, pisklę Wilgi, które wypadło z gniazda. Mała Wilga, jak się potem okazało samczyk, był wycieńczony, głodny, i nie do końca opierzony, czyli skazany śmierć. Nieprawdopodobnym byłoby znalezienie gniazda małego kaskadera, poza tym nawet jeśli, to mój zapach, który pozostawiłbym na nim, prawie na pewno spowodowałby, że maluch nie zostałby przyjęty przez matkę. Zabrałem go, więc ze sobą do domu. Na początku zamieszkiwał starą klatkę po szczygle Maćku, aby mógł bezpiecznie przebywać na zewnątrz bez obawy na atak innego zwierzęcia. Zaczęły się pobudki o 4:30, karmienia i pojenia przez pipetę, strzykawkę potem prosto z ręki. Szczerze mówiąc po jakimś czasie zacząłem żałować, że zabrałem małego kaskadera do domu, ale tak naprawdę patrzenie na to jak taki maluch nabiera sił, je prosto z ręki uczy się latać i niestety oswaja, wynagradza i 4:30, i kilkunastokrotne karmienia w ciągu dnia. Poza tym, jest to czas na robienie gigantycznej ilości zdjęć, które tak naprawdę są bardzo trudne do osiągnięcia, kiedy nie mamy pod opieką takiego „modela”. Tak Jak pisałem przed chwilą, zdjęć była masa, ja natomiast pokażę Wam 2, bo nie ma sensu pokazywać więcej naraz. Być może za jakiś czas wrócę do tematu i zamieszczę kolejne 2 lub 3 zdjęcia. Wilgiliusz uwielbiał wygrzewać się na słońcu. Mógł to robić godzinami, co jakiś czas przeciągając się, rozpościerał wtedy skrzydła, jak najszerzej dawał radę i to właśnie wygrzewanie utrwaliłem na tych oto zdjęciach. Tłem było niezbyt atrakcyjne ogrodzenie, dlatego zastosowałem małą głębię ostrości, co spowodowało całkowite rozmycie tła, dzięki czemu ogrodzenie jest niewidoczne, a ptaszek idealnie ostry i mimo, że po lewej stronie kadru to jest on w centrum uwagi bez zaśmieconego rozpraszającego tła.

One thought on “Spacer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *